Aktualności

Nie przywozimy punktów z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mimo prowadzenia w drugiej połowie przegrywamy z KSZO 1:2 i po raz kolejny w tym sezonie tracimy korzystny wynik w końcówce spotkania.

Spotkanie miało dla nas dodatkowy kontekst. Szkoleniowcem KSZO jest dobrze nam znany Artur Renkowski, który w przeszłości pracował w naszym klubie. W wyjściowym składzie rywali pojawili się także byli zawodnicy Podlasia – Maksym Horzhui oraz Damian Lepiarz, a w bramce gospodarzy stanął wychowanek TOP 54, Bartosz Klebaniuk.

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek i toczyła się w wyrównanym tempie. Kluczowe wydarzenia miały miejsce po przerwie. W 51. minucie Piotr Łazarz obejrzał drugą żółtą kartkę, co oznaczało, że gospodarze przez znaczną część drugiej połowy musieli radzić sobie w osłabieniu.

Szybko wykorzystaliśmy przewagę liczebną. Po godzinie gry Jarosław Kosieradzki uderzył zza pola karnego, bramkarz odbił piłkę, a dobitkę na gola zamienił Jan Mróz, wyprowadzając nas na prowadzenie 1:0.

Niestety, mimo korzystnej sytuacji, nie zdołaliśmy utrzymać wyniku. Gospodarze odpowiedzieli bardzo szybko – już trzy minuty później do wyrównania doprowadził Jarosław Lis po asyście Horzhuia. W końcówce spotkania, w 84. minucie, Horzhui ponownie odegrał kluczową rolę, podając do Mateusza Majewskiego, który ustalił wynik meczu na 2:1 dla KSZO.

Po raz kolejny w tym sezonie obejmujemy prowadzenie, jednak nie potrafimy dowieźć go do końcowego gwizdka.

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Podlasie Biała Podlaska 2:1 (0:0)
Bramki: Lis (67), Majewski (84) – Mróz (64)

MKS Podlasie:
Jeż – Nojszewski, Konaszewski, Dmitruk, Maluga, Orzechowski, Andrzejuk (70 Jakóbczyk), Mróz, Kopytov (81 Mikołajewski), Kosieradzki, Grochowski (74 Dobruk)

Czerwona kartka: Łazarz (KSZO, 53. min – druga żółta)

 

Nasi sponsorzy i partnerzy