Aktualności

Mimo dwukrotnego prowadzenia nie udało się sięgnąć po punkty w ostatnim domowym meczu sezonu. Podlasie Biała Podlaska przegrało z rezerwami Wisły Kraków 2:3, kończąc imponującą serię ośmiu spotkań bez porażki w III lidze.

Od pierwszego gwizdka inicjatywę przejęli goście. Już w 7. minucie Dominik Kościelniak uderzył z około osiemnastu metrów ponad bramką Michała Nowosza. Chwilę później groźnie z ostrego kąta strzelał Karol Tokarczyk, jednak bialski bramkarz skutecznie interweniował nogami.

Podlasie odpowiedziało w 15. minucie. Po rzucie rożnym nad poprzeczką główkował Jan Mróz, a chwilę później gospodarze objęli prowadzenie. Jarosław Kosieradzki zagrał piłkę w pole karne do Piotra Urbańskiego, który zwiódł obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Wisły.

W 27. minucie Nowosz popisał się udaną interwencją po strzale jednego z zawodników gości. Trzy minuty później Wisła doprowadziła jednak do wyrównania. Po stracie piłki na własnej połowie Karol Tokarczyk przejął futbolówkę, minął Kacpra Dmitruka i pewnym strzałem pokonał bramkarza Podlasia.

Radość krakowian nie trwała długo. W 32. minucie Dawid Nojszewski wrzucił piłkę z autu w pole karne, a najwyżej wyskoczył Piotr Urbański, który zdobył swoją drugą bramkę w meczu i ponownie wyprowadził Podlasie na prowadzenie.

Bialczanie mogli jeszcze przed przerwą podwyższyć wynik. W 35. minucie po strzale Jana Mroza bramkarz Wisły z trudem wybił piłkę na rzut rożny, a chwilę później uderzenie Adriana Wnuka zostało zablokowane przez obrońców. W 42. minucie bliski szczęścia był również Mróz, jednak jego główka nie znalazła drogi do bramki.

Po pierwszej połowie Podlasie prowadziło 2:1.

Początek drugiej części spotkania okazał się jednak bardzo niekorzystny dla gospodarzy. Po rzucie rożnym wykonywanym z lewego narożnika boiska Karol Tokarczyk po raz drugi wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do remisu. Kilka minut później ten sam zawodnik próbował szczęścia z rzutu wolnego, lecz Nowosz nie dał się zaskoczyć.

W 66. minucie Kościelniak groźnie uderzał z dystansu, ale bramkarz Podlasia sparował piłkę ponad poprzeczkę. Po chwili, po rzucie rożnym, Eryk Daczewski skierował futbolówkę do siatki, dając Wiśle prowadzenie 3:2.

Po utracie trzeciej bramki bialczanie ruszyli do odrabiania strat. W 74. minucie Jan Mróz przedarł się lewą stroną boiska, jednak jego dogranie nie znalazło adresata. Chwilę później goście ponownie zagrozili bramce Podlasia, lecz Nowosz skutecznie interweniował po strzale Tokarczyka.

Najlepszą okazję do wyrównania gospodarze stworzyli sobie w 84. minucie. W dobrej sytuacji znalazł się Michał Grochowski, jednak bramkarz Wisły zachował czujność. W końcówce spotkania goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale świetną interwencją popisał się Nowosz.

W doliczonym czasie gry Podlasie walczyło o wyrównanie do ostatnich sekund. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Jarosława Kosieradzkiego bramkarz Wisły sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Emocji nie zabrakło także po końcowym gwizdku – drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, obejrzał Kosieradzki.

Podlasie zakończyło tym samym serię ośmiu kolejnych meczów bez porażki i przegrało ostatnie domowe spotkanie sezonu 2024/2025 z rezerwami Wisły Kraków 2:3.

– Zagraliśmy słabe spotkanie. Mimo tego potrafiliśmy zdobyć dwa gole. Grając ostatni mecz w sezonie przed własną publicznością nie powinniśmy wypuścić tego prowadzenia. Finalnie zajmujemy 7. miejsce z 52 punktami – podsumował trener Podlasia, Maciej Oleksiuk.

Skład: Nowosz – Orzechowski, Nojszewski, Dmitruk (89’ Twarowski), Wnuk (59 Dobruk), Maluga, Kosieradzki, Urbański (73 Kopytov), Mróz, Andrzejuk (73’ Grochowski), Konaszewski.

 

 

Nasi sponsorzy i partnerzy