Od pierwszych minut ruszyliśmy zdecydowanie do przodu. Już w jednej z pierwszych akcji na bramkę gospodarzy uderzał Dominik Maluga, jednak piłka trafiła w Jarosława Kosieradzkiego.
W 9. minucie bardzo dobrą indywidualną akcję przeprowadził Dominik Banach, który ograł Piotra Krona, ale jego strzał przeleciał nad bramką. Cztery minuty później Banach ponownie spróbował swoich sił. Tym razem piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
Chwilę później groźnie zrobiło się po próbie Sebastiana Kobiery, który chciał przelobować Pawła Sokoła, jednak bramkarz Wisłoki nie dał się zaskoczyć.
Gospodarze odpowiedzieli uderzeniem Damiana Łanuchy, ale piłka przeleciała wysoko nad naszą bramką.
W 18. minucie kolejny raz aktywny był Banach. Po ograniu Krona dograł do Kobiery, który uderzył tuż nad poprzeczką. Trzy minuty później Tomasz Andrzejuk znalazł podaniem Kobierę, lecz jego strzał z około czternastu metrów obronił Sokół.
Nie zwalnialiśmy tempa. W 29. minucie Maluga indywidualnie przedarł się w okolice pola karnego i odegrał do Andrzejuka. Ten uderzył mocno, ale piłka ponownie poszybowała nad bramką.
Kilka minut później swoją okazję miał Dominik Kulon, lecz w dogodnej sytuacji nie zdołał oddać skutecznego strzału. Po chwili byliśmy jeszcze bliżej objęcia prowadzenia. Uderzenie Banacha odbiło się od nogi jednego z obrońców Wisłoki i trafiło w słupek.
W 39. minucie Damian Śliwa dograł do Kulona, który znalazł się w bardzo dobrej pozycji, jednak nie wykorzystał okazji. Tuż przed przerwą z dystansu próbował jeszcze Kosieradzki, a w doliczonym czasie gry kolejne uderzenie Kulona obronił bramkarz gospodarzy.
Do szatni schodziliśmy więc przy bezbramkowym remisie. Patrząc na liczbę stworzonych przez nas sytuacji, mogliśmy żałować, że żadnej z nich nie udało się zamienić na gola.Początek drugiej połowy należał do Wisłoki. W 50. minucie gospodarze wyprowadzili skuteczny kontratak. Łanucha zagrał do Kulona, który znalazł się w dobrej sytuacji i strzałem z około piętnastu metrów pokonał naszego bramkarza. Wisłoka objęła prowadzenie 1:0.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. W 53. minucie Tomasz Andrzejuk i Dmytro Kopytov rozegrali dwójkową akcję, po której uderzał Andrzejuk. Na posterunku był jednak Sokół.
W 57. minucie po dośrodkowaniu Rafała Łukasika piłkę wybił Andrzejuk. Futbolówka trafiła pod nogi Szymona Fereta, który zdecydował się na strzał z woleja, ale wyraźnie przestrzelił.
Jedną z najlepszych okazji do wyrównania stworzyliśmy w 62. minucie. Kacper Dmitruk wznowił grę z autu do Malugi, który precyzyjnie dośrodkował na głowę Kobiery. Nasz zawodnik uderzył pod poprzeczkę, ale Sokół świetnie interweniował i końcami palców przeniósł piłkę nad bramką.
Chwilę później nad poprzeczką uderzył Kopytov. Wisłoka odpowiedziała składną akcją zakończoną strzałem Łukasika, z którym poradził sobie nasz bramkarz.
W kolejnych minutach obie drużyny szukały swoich okazji. Kulon uderzył obok prawego słupka naszej bramki, a po drugiej stronie Andrzejuk odpowiedział strzałem zza pola karnego, który minął lewy słupek.
W 72. minucie z dystansu próbował Maciej Orzechowski, jednak jego uderzenie było niecelne. W końcówce, po dośrodkowaniu Banacha, swoją szansę miał również Bondar, ale i tym razem piłka nie znalazła drogi do bramki.
Tuż przed końcem spotkania gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, jednak Łukasik nie wykorzystał bardzo dobrej sytuacji.
Ostatecznie komplet punktów pozostał w Dębicy. Z przebiegu spotkania, szczególnie pierwszej połowy, możemy mieć spory niedosyt. Stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji, aby zdobyć bramkę i wywieźć z tego meczu zdecydowanie więcej. Zabrakło jednak skuteczności pod bramką rywala.
To trzecie kolejne spotkanie, w którym nie udało nam się odnieść zwycięstwa ani zdobyć bramki. Musimy nad tym elementem mocno popracować i jak najszybciej wrócić na właściwe tory.
Kolejna okazja już w piątek. O godzinie 19:57 na stadionie w Białej Podlaskiej podejmiemy rezerwy krakowskiej Wieczystej. Liczymy na Wasze wsparcie z trybun!
Podlasie: Jeż – Bobowski, Krawczyk, Orzechowski, Kobiera (66’ Bondar), Dmitruk, Maluga, Kosieradzki, Kopytov (85’ Nojszewski), Andrzejuk (76’ Łukasiewicz), Banach.


