Aktualności

Po sobotniej porażce w Jarosławiu biało-zieloni chcieli szybko wrócić na właściwe tory. W spotkaniu z Sokołem Kolbuszowa Dolna okazji do zdobycia bramki nie brakowało, jednak zawiodła skuteczność. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, choć w końcówce Podlasie trafiło do siatki. Gol Jarosława Kosieradzkiego nie został jednak uznany z powodu sygnalizowanego spalonego.

W składzie zespołu z Kolbuszowej Dolnej pojawił się dobrze znany w Białej Podlaskiej Patryk Kapuściński, który kilka lat temu reprezentował barwy Podlasia.

Przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy uczczono pamięć niedawno zmarłego Artura Jeża, ojca bramkarza naszego zespołu, Oskara Jeża. Był także wyjątkowy moment dla Macieja Orzechowskiego, który został uhonorowany pamiątkową koszulką z okazji setnego występu w biało-zielonych barwach.

Początek spotkania był bardzo spokojny. Obie drużyny grały ostrożnie i przez pierwszy kwadrans brakowało sytuacji podbramkowych. Goście skupiali się przede wszystkim na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki, a Podlasie długo szukało sposobu na sforsowanie ich defensywy.

Pierwszą groźniejszą akcję przeprowadził Dominik Banach, który odebrał piłkę Jakubowi Zychowi i zagrał do Dominika Malugi. Pomocnik Podlasia minął jednego z rywali, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez kolejnego obrońcę.

Sokół po raz pierwszy zagroził naszej bramce w 28. minucie. Z dystansu próbował Radosław Adamski, jednak posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.

W 36. minucie Podlasie powinno objąć prowadzenie. W znakomitej sytuacji znalazł się Banach, lecz jego strzał minął prawy słupek bramki. Chwilę później niewiele brakowało, aby goście sami sprokurowali sobie gola. Po niepewnej interwencji Patryka Kusaka do bezpańskiej piłki dopadł Banach i próbował skierować ją do pustej bramki. Na drodze futbolówki stanął jednak Volodymyr Chorolskij, który uratował swój zespół.

Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu Malugi głową uderzał Dmytro Kopytov. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i ostatecznie wpadła w ręce Kusaka. W odpowiedzi Bartłomiej Wiktor posłał futbolówkę obok prawego słupka bramki Podlasia.

Po zmianie stron jako pierwsi groźnie zaatakowali goście. Adamski uderzył zza pola karnego, a Oskar Jeż z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później na linii pola karnego sfaulowany został Brian Gaj. Z rzutu wolnego próbował Maciej Wilk, następnie dobijał Adamski, ale w obu sytuacjach bardzo dobrze zachował się Jeż.

W 53. minucie składną akcję przeprowadzili Tomasz Andrzejuk i Kacper Dmitruk. Ostatecznie piłka trafiła do Macieja Orzechowskiego, lecz jego strzał z około piętnastu metrów przeleciał wysoko nad bramką.

W kolejnych minutach więcej pracy miał Oskar Jeż. Najpierw obronił uderzenie Wilka, później Adamski strzelił minimalnie nad poprzeczką, a po szybkiej kontrze Sokoła i próbie Zycha nasz bramkarz sparował futbolówkę na rzut rożny.

W 72. minucie doskonałą okazję na otwarcie wyniku miał Marcel Dobruk. Znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, jednak uderzył wprost w bramkarza gości.

Chwilę później Podlasie wreszcie trafiło do siatki. Po podaniu Dominika Banacha bramkę zdobył Jarosław Kosieradzki, jednak sędzia asystent zasygnalizował pozycję spaloną i gol nie został uznany. Decyzja wzbudziła spore kontrowersje, ponieważ w momencie zagrania kapitan Podlasia znajdował się za linią piłki.

W doliczonym czasie gry Sokół miał jeszcze swoją szansę po rzucie rożnym. Piłkę w kierunku naszej bramki skierował Patryk Kapuściński, ale nie zdołał umieścić jej w siatce.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Podlasie stworzyło wystarczająco dużo sytuacji, aby sięgnąć po komplet punktów, jednak tym razem zabrakło skuteczności. Gdy piłka znalazła już drogę do bramki, trafienie zostało anulowane po kontrowersyjnej decyzji sędziowskiej.

Na plus należy zapisać grę w defensywie. Biało-zieloni po raz drugi w tym sezonie zakończyli ligowe spotkanie bez straty bramki.

Kolejne spotkanie Podlasie rozegra w niedzielę, 6 września. O godzinie 17:00 biało-zieloni zmierzą się na wyjeździe z Wisłoką Dębica.

Podlasie: Jeż – Krawczyk, Orzechowski, Nojszewski, Kobiera, Dmitruk, Grochowski (46 Dobruk), Maluga, Kosieradzki, Kopytov (46 Andrzejuk), Banach (78 Bondar).

Nasi sponsorzy i partnerzy